Katarzyna Bosacka jest otwarta na miłość. „Ktoś na mnie czeka”. Choć wielu może się to wydawać nie do pomyślenia, gwiazda robi wszystko, by z optymizmem patrzeć w przyszłość. Czas leczy rany, a Bosacka nie zamierza pogrążać się w smutku po rozstaniu. W „Dzień Dobry TVN” przyznała, że liczy na to, że jeszcze kiedyś Takie podejście cechuje w wielu przypadkach mężczyzn, którzy byli rozpieszczani w dzieciństwie, więc i w dorosłym życiu szukają okazji do zabawy. Facet, który zdradza, często jest po prostu niedojrzały emocjonalnie i w życiu szuka wielkich uniesień, a szara codzienność go nie satysfakcjonuje. Kiedy wydaje mu się, że znalazł Gość facet przed trzydziestka. Bo chcą coś fajnego stworzyć a boją się. Zresztą to jest parszywe uczucie, "obnażyć się" przed kimś z uczuciami, ja się czuję fatalnie, tak jakbym był Przede wszystkim musisz dać sobie pozwolenie na przeżywanie wszystkich emocji, których będziesz doświadczać: smutku, przygnębienia, złości. Jeśli to ty zostałaś porzucona lub porzucony, a decyzja o rozstaniu nie była obustronna, będzie ci trudniej poradzić sobie z rozstaniem. Pojawiające się w tym czasie uczucia związane z Jak sobie radzicie po rozstaniu? Przez Gość zainspirowana tematem, Luty 16, 2014 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Gość zainspirowana tematem Po rozstaniu Przez Gość gośćhonorat, Maj 15, 2017 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Gość gośćhonorat Gość gośćhonorat Goście Trudno się przyzwyczaić do sytuacji tuż po rozstaniu. Długo stanowiliście parę, wasi znajomi byli wspólnymi znajomymi Ulubiona muzyka, ulubione menu - wszystko to przypomina teraz o partnerze. W jakże bolesny sposób. Ilekroć spotyka kogoś znajomego, opowiada o tym, jak odżył po zerwaniu z ukochaną. Mimo to w rzeczywistości - gdy tylko zostaje sam - bardzo cierpi. Jerzy. Mocno przywiązuje się do swoich partnerek, więc jeśli rozstaje się z kobietą, przez długie miesiące nie umie poradzić sobie z tęsknotą. Obawia się czegoś w realnym świecie (wcale nie jest taki fajny jak się wydaje w internecie) 2. Ma kogoś lub spotyka się 3. Nie wydaje mu się na tyle atrakcyjna aby się poświęcać (w Każdy idzie swoją drogą, jak mawiają poeci. Pewnego dnia Ryan Reynolds i Scarlett Johansson, którzy kroczyli przez życie razem, doszli do rozwidlenia dróg i dalej poszli już w dwie różne strony. Od tego rozstania w grudniu 2010 roku aktor przeżywa trudne chwile, do czego odważnie przyznał się na łamach magazynu Details. EbdAQU. Jak mężczyzna przeżywa rozstanie? Jest to autorski cytat, który wywnioskowałem na podstawie obserwacji terapeutycznej co do tego, jak mężczyzna przeżywa rozstanie. Nie chcę powiedzieć, że mężczyzna przeżywa słabo, albo wcale go rozstanie nie dotyka, bo byłoby to kłamstwo. Mamy jednak tendencje do tłumienia lub wypierania swoich błędów i tego co czujemy. Jednak zwracam się do Ciebie z męskim apelem, że są pewne rzeczy, które należałoby uszanować i sprawy, których jako facet należałoby się nauczyć. Przede wszystkim jest jedna rzecz, której ja jako facet musiałem się pozbyć i Ciebie również zachęcam do tego. Czego musiałem się pozbyć? Męskiej dumy. Dlaczego? Zwróćmy uwagę na to jak ona funkcjonuje. Duma jest też elementem wpływającym na to, jak mężczyzna przeżywa rozstanie. Po pierwsze, duma owa nie pozwala na dyktowanie nam warunków przez mężczyzn mniej doświadczonych. Przyjmujemy wskazówki od tych, którzy mają naprawdę coś do powiedzenia (John Gray). Gray nie zwraca jednak uwagi na to, skąd to się bierze. Według mnie, to ma podłoże właśnie w naszym honorze, który określam jako dumę. Po drugie, zapominamy w relacji z kobietami o kluczowej rzeczy (kobiety to również dotyczy). Zapomina się o tym, że płeć przeciwna, jest płcią przeciwną. To znaczy, że mężczyzna nie jest kobietą (gdy jego rozmówcą jest kobieta), oraz kobieta nie jest mężczyzną (gdy rozmawiasz z nią jako facet). Co dalej? Oczywiste, prawda? Ameryki nie odkryłem, że tak jest, ale jak to się mówi, najciemniej pod latarnią. A jeszcze jaśniej, chodzi o to, że w trakcie dynamicznej relacji z kobietą, mężczyzną, wpadamy w system działania taki, jaki pasuje mnie jako mężczyźnie i tobie jako kobiecie. Tym samym traktujemy naszego rozmówcę tak samo, jakbyśmy traktowali partnera, który byłby tej samej płci. Wówczas nie trudno o porażkę w relacjach. A dzieje się tak dlatego, że ja jako mężczyzna w dynamicznych relacjach, wpadając w system funkcjonowania męskiego i traktując kobietę jak mężczyznę, zaczynam traktować ją jako rywalkę. Co wtedy się dzieje? Są dwa rodzaje reakcji, które zauważam. Ucieczka - występuje na dwa sposoby. Wyprowadzam się we wściekłości, frustracji, zostawiam dziewczynę, rodzinę, dziecko, lub oddaję się pod rządy kobiety dla świętego spokoju. W obu przypadkach tego spokoju nie dostanę... Niestety... Walka - ubliżam kobiecie, krzyczę, poniżam, zdarza się, że podnoszę na nią rękę, popchnę, ścisnę mocno. Tak się dzieje w sytuacji, gdy nie przegryzę swojej dumy męskiej. Ten honor jest w porządku, ale w kontaktach z innymi mężczyznami. W przypadku relacji z kobietami, trzeba brać poprawkę na jej reakcje, które de facto nie wynikają z tego, że ona chce ze mną rywalizować, ale z tego, że szuka u mnie wsparcia, szuka męskiego pierwiastka opiekuńczości, łagodności, rozsądku i determinacji w działaniu. Druga kwestia jest taka, że trzeba pamiętać o uczuciach, które a priori nie są w naszym umyśle na pierwszym planie. Stąd wynika nieporozumienie w relacjach z kobietami. Aby tego uniknąć, potrzebujesz poznać swoje emocje i to w jaki sposób reagujesz na różne sytuacje. Pozwoli Ci to zapanować nie tylko nad sobą, ale także nad rozhisteryzowaniem kobiecym. Niestety, dopóki nie przegryziesz swojej męskiej i przerośniętej dumy, nie będziesz w stanie zaakceptować kobiety takiej, jaka jest. Będziesz chciał ją zmieniać po swojemu i nie zbudujesz cudownej relacji z nią. Mało tego, nigdy jej nie zrozumiesz. PS: Jeśli potrafisz dostrzec uczucia swojej kobiety, to prawdopodobnie już jesteś w połowie drogi do lepszego związku, albo jesteś facetem na odpowiednim miejscu, zakładając, że już przerobiłeś to, co wyżej opisałem. Wracając do cytatu... Dlaczego napisałem o dumie męskiej? Ano dlatego, ponieważ przerośnięta duma powoduje brak akceptacji kobiety emocjonalnej i staranie rozumienia na poziomie rozumowym. To mija się z celem, bowiem komunikacja nie trafia na odpowiedni grunt porozumienia. Mówi się, że para chciałaby rozumieć się bez słów. To wbrew pozorom jest niewykonalne, albo przede wszystkim niesamowicie trudne. Jednak da się to zrobić tylko wtedy, gdy naprawdę potrafię czytać emocje drugiej ukochanej mi osoby. Niestety, taki sposób porozumiewania się ma swoje wady. Nawyki wyniesione z domu czasami nie pozwalają nam zadziałać w taki sposób, żeby druga osoba czuła się w 100% dobrze. Oczywiście wymaga to także dojrzałości drugiej strony, żeby nie robić wyrzutów z powodu załatwienia sprawy tak, jak on to potrafi, lub ona. Wróćmy teraz do konsekwencji, czyli jak mężczyzna przeżywa rozstanie. Brak odpowiednio ustawionej dumy w swoim sercu, jest przyczynkiem do kolejnych nieudanych związków. Jak już zapewne się domyślasz, albo też nie, podpowiem, że aby samemu zostać zrozumianym, należy zrozumieć drugą istotę. Zatem biorąc to pod uwagę, nic więc dziwnego, że rodzi się frustracja z powodu braku poszanowania do męskich spraw. Przykład pacjenta A w zasadzie tak właśnie odbieramy tą całą sytuację, bo nie rozumiemy kobiety. Miałem właśnie pacjenta, któremu duma nie pozwalała na wyciągnięcie od kobiety przeprosin, co powodowało kolejną jego frustrację i popadanie w depresję. Jednocześnie związek jego się psuł, a rozmowy wyglądały jak odbijanie sobie piłeczki pingpongowej. Mam wrażenie, że mężczyzna chciał przyprzeć do muru kobietę tylko po to, by wyciągnąć od niej "dlaczego to zrobiła"? A wystarczyło po prostu zaakceptować to, co ona czuła. Ot tak, nie biorąc tego na rozum. I wiesz co? Po czasie, gdy ona się zablokowała na niego, on ją odzyskał sugerując się wskazówkami, które udzieliłem. Dobra, ale odbiegłem od tematu. Wymieńmy konsekwencje, jak mężczyzna przeżywa rozstanie. Oczywiście mam na myśli mężczyzn, którzy tak czy siak, mieli niejednoznaczne intencje: ⚽ słabe albo znikome przeżywanie tej sytuacji ⚽ płacenie alimentów, które de facto często nie są płacone ⚽ kolejny nieudany związek, kolejny i kolejny ⚽ odzyskanie wolności od związku (przeczytaj również wolność w związku) ⚽ radość, bo nie muszę mieć dziecka na karku ⚽ nie zaprzątanie sobie myślami obowiązków, oraz zwalenie winy na "puszczalską laskę" Nie zawsze tak jest, bo czasami facet przeżywa je głębiej, ale wiadomo, nie był świadomy tego co się dzieje. Tak czy siak, kobieta te konsekwencje nosi większe. O autorzeNazywam się Adam Filipczuk. Od 2017 roku przeprowadziłem ponad 4000 godzin psychoterapii. Z moich usług skorzystało co najmniej 300 klientów do dnia dzisiejszego (listopad 2020).Jestem osobą bardzo wrażliwą i nastawioną bardzo mocno na relację z klientem. Po za tym, że prowadzę bloga, zajmuję się akwarystyką i jestem szczęśliwym mężem i ojcem 6 letniej córeczki Marysii. Złamanemu sercu towarzyszy ból i uczucie braku zrozumienia ze strony otoczenia. Niezależnie od tego, jak długo trwał związek, trzeba czasu, aby wrócić do równowagi. Nie ma recepty na złamane serce, ale to doświadczenie wzmacnia i może skutkować pozytywnymi zmianami w życiu. Złamanemu sercu towarzyszy ból i uczucie braku zrozumienia ze strony otoczenia. Niezależnie od tego, jak długo trwał związek, trzeba czasu, aby wrócić do równowagi. Nie ma recepty na złamane serce, ale to doświadczenie wzmacnia i może skutkować pozytywnymi zmianami w życiu. Ból, który jest związany z rozstaniem, wpływa na zachowanie człowieka i jego relacje z otoczeniem, a także na samopoczucie. Można wskazać pięć faz cierpienia, przez które przechodzi osoba po rozstaniu. By powrócić do normalnego trybu życia, warto pozwolić sobie na przeżycie wszystkich etapów świadomie. Kasia gotuje z jajecznica z kurkami Etap pierwszy: karuzela uczuć Na początku, tuż po rozstaniu, doskwiera złe samopoczucie. Wydaje się, że życie wymknęło się spod kontroli. Na tym etapie często osoby zarzekają się, że nigdy nikogo nie pokochają i nikomu nie zaufają. Rozmowa z przyjacielem nie przynosi efektów. Na tym etapie ważne, by pozwolić sobie na smutek i gniew. Warto dać ujście negatywnym emocjom i nie hamować płaczu, jeśli ma przynieść ulgę. Etap drugi: rozmowa Pierwsze dni po rozstaniu najczęściej spędza się z dala od towarzystwa. Na drugim etapie jednak osoba samotna zaczyna poszukiwać kontaktu i pocieszenia u innych. Przyjaciele nie są w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie: dlaczego doszło do rozstania i jak wyleczyć złamane serce. Jednakże sama rozmowa z bliską osobą przynosi ulgę. Być może znajomi mają doświadczenia związane z rozstaniem, więc mogą być źródłem cennych wskazówek. Etap trzeci: światło w tunelu Na tym etapie najgorszy czas osoba po rozstaniu ma już za sobą. Zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że pewien etap w jej życiu dobiegł końca. Nie powinno się to jednak wiązać z czarnymi, negatywnymi myślami. Wręcz przeciwnie: trzeba z nadzieją spoglądać w przyszłość. Nowy etap w życiu warto zacząć od realizacji marzeń i potrzeb. Zdrowy egoizm jest wskazany. Nawet niewielkie sukcesy mogą być źródłem radości. Etap czwarty: pożegnanie z przeszłością Wraz z upływającym czasem ból zmniejsza się. Pojawia się chęć poznawania nowych ludzi i otwartość na kolejny związek. Zanim jednak dojdzie do randek, warto upewnić się, że wspomnienia z przeszłości nie będą mieć wpływu na nową relację. Niektórzy psycholodzy radzą, by wszystkie rzeczy związane z byłym partnerem umieścić w jednym pudełku. Warto uporządkować zdjęcia w komputerze i zawartość skrzynki mailowej czy odbiorczej w telefonie. Najlepiej usunąć wspólne fotografie i maile. To pozwoli odciąć się od wspomnień i z czystą kartą rozpocząć nowy etap w życiu. Etap piąty: nowe życie Na tym etapie cierpienia osoba uczy się postrzegać rozstanie i związany z nią ból jako doświadczenie życiowe. Dostrzega się błędy, które miały miejsce w związku. To czas, aby zainwestować w siebie i rozwijać zainteresowania. Warto otworzyć się na nowe znajomości. Jak poradzić sobie po rozstaniu? Dowiedz się, jak przeżyć rozstanie z chłopakiem. Nudzi mu się, a może potrzebuje zmiany? Sprawdź, dlaczego były chce do ciebie wrócić - jak wyglądają wasze rozstania i powroty. Rozstanie z chłopakiem nie zawsze oznacza koniec związku. Rozstania i powroty do byłego - czy warto w to brnąć? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2017-05-29 15:52:30 Jolaaaaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-29 Posty: 1 Temat: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Dwa miesiące temu rozstałam się z narzeczonym (ponad 1rok zaręczeni). Niby to ja odeszłam, ale on zrobił się dziwnie stanowczy. Kiedy emocje przeszły, chciałam porozmawiać, żebyśmy do siebie wrócili. Nie chciał mnie widzieć. Mój narzeczony nigdy nie był super cudowny, ma bardzo ciężki charakter przez który potrafi człowieka doprowadzić do szewskiej pasji. Ja jestem osobą cierpliwą, która długo może nic nie mówić, po czym jak wiadomo też potrafię wybuchnąć. (mieliśmy wspaniałe chwile, były też kłótnie które zawsze wychodziły od niego, jest bardzo czepialską osobą).Ostatnio napisałam mu że go kocham i zależy mi dalej na nim. Że popełniliśmy błędy. Niestety nic nie odpisał. Kilka dni temu dowiedziałam się, że już kogoś ma innego. Strasznie mnie to boli, bo jednak chciałam ratować związek. Myślicie, że może kogoś mieć po takim szybkim czasie już na poważnie? Wśród znajomych udaje twardziela, któremu wisi to że nasz związek się rozpadł. Niby jest szczęśliwy i wcale nie tęskni. Czy tak może być? 2 Odpowiedź przez balin 2017-05-29 17:23:28 balin Ban na dubel konta Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-11 Posty: 4,041 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Może tak do Twojego postępowania, Ty mylisz cierpliwość z brakiem asertywności. 3 Odpowiedź przez WaltonSimons 2017-05-29 17:25:52 WaltonSimons Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-20 Posty: 661 Wiek: 29 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jolaaaaa napisał/a:Czy tak może być?Skoro już jest z kimś innym, to tak, jak najbardziej. 4 Odpowiedź przez Aniaa34 2017-05-29 17:34:19 Aniaa34 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 700 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? A jaki jest okres czasu, który by cie zadowolił? Jest jakaś norma?Widać jego uczucia nie były tak silne wobec ciebie skoro tak szybko się pocieszył. Pomachaj mu na drogę i życz ma obowiązku żyć określony czas w celibacie po zerwaniu: on jest wolny i ty też jesteś wolna. Widać u niego to zerwanie jest tak na marginesie: chcesz do niego wrócić bo? 5 Odpowiedź przez 2017-05-29 17:56:13 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jolaaaaa napisał/a:Dwa miesiące temu rozstałam się z narzeczonym (ponad 1rok zaręczeni). Niby to ja odeszłam, ale on zrobił się dziwnie stanowczy. Kiedy emocje przeszły, chciałam porozmawiać, żebyśmy do siebie wrócili. Nie chciał mnie widzieć. Mój narzeczony nigdy nie był super cudowny, ma bardzo ciężki charakter przez który potrafi człowieka doprowadzić do szewskiej pasji. Ja jestem osobą cierpliwą, która długo może nic nie mówić, po czym jak wiadomo też potrafię wybuchnąć. (mieliśmy wspaniałe chwile, były też kłótnie które zawsze wychodziły od niego, jest bardzo czepialską osobą).Ostatnio napisałam mu że go kocham i zależy mi dalej na nim. Że popełniliśmy błędy. Niestety nic nie odpisał. Kilka dni temu dowiedziałam się, że już kogoś ma innego. Strasznie mnie to boli, bo jednak chciałam ratować związek. Myślicie, że może kogoś mieć po takim szybkim czasie już na poważnie? Wśród znajomych udaje twardziela, któremu wisi to że nasz związek się rozpadł. Niby jest szczęśliwy i wcale nie tęskni. Czy tak może być?Mój ex pocieszył się po trzech tygodniach od rozstania i już ponad pół roku tworzy nowy, szczęśliwy i poważny związek. Z tego co wiem to już nawet zamieszkali razem. Może tak być i to się bardzo często zdarza. Bardzo ciężko było mi się z tym uporać, ale jedyne racjonalne wytłumaczenie jest takie, że jemu już przestało zależeć. Nie tłumacz go, że się tylko pocieszył i że to nic poważnego. Gdybyś Ty była numerem jeden to uwierz mi, że nie pomyślałby o spotkaniu z inną. Egoista i tyle. Szybko znalazł sobie kogoś, z kim może spędzać czas, uprawiać sex itp. itd. Mnie też znajomi zapewniali, że "to długo nie potrwa, będzie jeszcze żałował". Nic bardziej mylnego. Niestety ale znajomi mówią takie rzeczy, aby nas pocieszyć. Kiedyś się tak zastanawiałam nad swoim związkiem i rozstaniem. I doszłam do wniosku, że gdyby on walczył, prawdopodobnie wybaczyłabym mu powód rozstania, natomiast nie jestem w stanie wybaczyć, że spotykał się z kimś innym. Boli, choć na dobre mi to wyszło. On uciął ostatnią nić złudzenia jakie miałam w stosunku do jego osoby. Dziś nie żałuję, że go nie ma. Rozstaliśmy się ponad pół roku temu. Dużo czasu minęło zanim zaczęłam w ten sposób to odbierać. Tęsknota za nim też czasami wraca, choć dużo łatwiej jest się opanować. Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 6 Odpowiedź przez Jacenty89 2017-05-29 19:13:09 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Uwielbiam tematy z cyklu " Ja powiedziałam mu spier..., ale nie sądziłam że on weźmie to tak super poważnie." 7 Odpowiedź przez syouth 2017-05-29 19:44:33 syouth Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-14 Posty: 41 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Napiszę to jako facet - to ze się pociesza szybko, to równie dobrze może być przez to że Cię kochał mocno i porzucenie go mega mu zorało psychę. Może jest z tych który uważają że nie szafuje się związkiem i jak się rozstaje to na poważnie? Sam byłem bardzo długo taką osobą i choć bolało strasznie to jak był koniec to koniec. A nic lepiej nie koi złamanego serca jak emocje i gorące uczucia do kolejnej osoby, nawet jeżeli ma to być tylko terapia. I tu chciałbym przede wszystkim właśnie ostrzec wszystkie panie które lubią stawiać mężczyznom ultimatum na zasadzie "jeżeli się nie zmienisz to koniec z nami". Ja w pierwszym związku po 11 latach usłyszałem takie coś, nie będę się zagłębiał w szczegóły, ale chodziło o różnicę temperamentu (w sensie mój>jej) i ponieważ zależało mi na niej zacząłem się zmieniać wbrew sobie, co w przeciągu kolejnych 2 lat doprowadziło do kompletnego rozkładu związku a mi zrujnowało psychikę. Oczywiście po jakimś czasie okazało się że ona jednak temperament ma, szkoda że po tym jak mi zrobiła totalny mindfuck, i jak przestałem się szanować jako mężczyzna bo podświadomie mnie to niszczyło od środka że zmieniłem swoją naturę dla miłości, że musiałem uważać z każdą próbą przytulenia żeby nie została odebrana jako chęć uprawiania seksu, jak w pewnym momencie przestałem się już w ogóle na to nastawiać. Dlatego jeżeli nie jesteśmy pewni na 100% to po prostu nie stawiajmy ultimatum, nie róbmy zdecydowanych kroków tylko porozmawiajmy. Ale to musi być rozmowa, szczera, ciepła, pełna zrozumienia dla drugiej osoby, a nie kolejna kłótnia i wyrzygiwanie komuś jego błędów. Bo w kłótni, wchodzą emocje a uszy zamykają się na to co istotne, słyszy się tylko to co nas dotyka. Ale się rozpisałem 8 Odpowiedź przez 2017-05-29 19:53:24 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jacenty89 napisał/a:Uwielbiam tematy z cyklu " Ja powiedziałam mu spier..., ale nie sądziłam że on weźmie to tak super poważnie."Tak, tak, facet jak usłyszy spierda#aj to traktuje to jako bilet na szalone imprezy, podryw mega dup i wieczne szczęście bez "tej złej i niedobrej byłej".Wszystko jest u Ciebie czarne albo białe? Mój ex usłyszał "do widzenia", wypowiedziane przeze mnie z bezsilności. Nikt mnie nie przekona, że takie spier#alaj uderza na tyle faceta, że ten czuje się taki biedny, pokrzywdzony i porzucony, że nawet nie ma siły się zastanowić co takiego zrobił, że właśnie te słowa nie, bo po co? Lepiej odciąć się od tego co było, poznać nową dupę którą można bzykać i być zadowolonym. Jakie to "męskie". To może teraz wszystkich mężczyzn wrzucimy do worka pt "intelektualne i emocjonalne ameby" i będziemy was traktować, jak jajko, bo nie daj Boże któryś z was wrażliwców usłyszy (zapewne bez powodu) spier#alaj i odejdzie w siną dal nieświadomy tego co i dlaczego się stało. Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 9 Odpowiedź przez 2017-05-29 20:02:02 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? syouth napisał/a:Napiszę to jako facet - to ze się pociesza szybko, to równie dobrze może być przez to że Cię kochał mocno i porzucenie go mega mu zorało psychę. Może jest z tych który uważają że nie szafuje się związkiem i jak się rozstaje to na poważnie? Sam byłem bardzo długo taką osobą i choć bolało strasznie to jak był koniec to koniec. A nic lepiej nie koi złamanego serca jak emocje i gorące uczucia do kolejnej osoby, nawet jeżeli ma to być tylko terapia. I tu chciałbym przede wszystkim właśnie ostrzec wszystkie panie które lubią stawiać mężczyznom ultimatum na zasadzie "jeżeli się nie zmienisz to koniec z nami". Ja w pierwszym związku po 11 latach usłyszałem takie coś, nie będę się zagłębiał w szczegóły, ale chodziło o różnicę temperamentu (w sensie mój>jej) i ponieważ zależało mi na niej zacząłem się zmieniać wbrew sobie, co w przeciągu kolejnych 2 lat doprowadziło do kompletnego rozkładu związku a mi zrujnowało psychikę. Oczywiście po jakimś czasie okazało się że ona jednak temperament ma, szkoda że po tym jak mi zrobiła totalny mindfuck, i jak przestałem się szanować jako mężczyzna bo podświadomie mnie to niszczyło od środka że zmieniłem swoją naturę dla miłości, że musiałem uważać z każdą próbą przytulenia żeby nie została odebrana jako chęć uprawiania seksu, jak w pewnym momencie przestałem się już w ogóle na to nastawiać. Dlatego jeżeli nie jesteśmy pewni na 100% to po prostu nie stawiajmy ultimatum, nie róbmy zdecydowanych kroków tylko porozmawiajmy. Ale to musi być rozmowa, szczera, ciepła, pełna zrozumienia dla drugiej osoby, a nie kolejna kłótnia i wyrzygiwanie komuś jego błędów. Bo w kłótni, wchodzą emocje a uszy zamykają się na to co istotne, słyszy się tylko to co nas dotyka. Ale się rozpisałem Okej, ale nie zgodzę się z Tobą co do stawiania ultimatum. Jeśli problemy w związku są na tyle istotne, że zagrażają poczuciu bezpieczeństwa tej drugiej osoby - mówię akurat na swoim przykładzie, czyli stosowanej wobec mnie przemocy fizycznej, to ultimatum uważam za strategiczne i ostateczne wyjście, ale jednak potrzebne. Jasno określiłam: albo terapia z psychiatrą w której Cię wspieram, albo koniec bo nie dam się dłużej tłuc jak worek treningowy. Na terapię nie poszedł, po miodowym miesiącu (który nastąpił zapewne po postawieniu mojego ultimatum) wrócił do dawnych "nawyków", więc to skończyłam. I tutaj przyznam szczerze: z nadzieją, że ten koniec uświadomi mu potrzebę wzięcia udziału w terapii. A on mnie epicko wyrolował i znalazł nową po 3 tyg!A co najlepsze, ją to traktuje jak księżniczkę. Brak słów... Mindfuck to ja miałam po tej relacji a chyba jeszcze większy po rozstaniu, bo co się takiego stało, że nowa jest traktowana normalnie a ja musiałam swoje "zebrać". Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 10 Odpowiedź przez Jacenty89 2017-05-29 20:03:46 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:Jacenty89 napisał/a:Uwielbiam tematy z cyklu " Ja powiedziałam mu spier..., ale nie sądziłam że on weźmie to tak super poważnie."Tak, tak, facet jak usłyszy spierda#aj to traktuje to jako bilet na szalone imprezy, podryw mega dup i wieczne szczęście bez "tej złej i niedobrej byłej".Wszystko jest u Ciebie czarne albo białe? Mój ex usłyszał "do widzenia", wypowiedziane przeze mnie z bezsilności. Nikt mnie nie przekona, że takie spier#alaj uderza na tyle faceta, że ten czuje się taki biedny, pokrzywdzony i porzucony, że nawet nie ma siły się zastanowić co takiego zrobił, że właśnie te słowa nie, bo po co? Lepiej odciąć się od tego co było, poznać nową dupę którą można bzykać i być zadowolonym. Jakie to "męskie". To może teraz wszystkich mężczyzn wrzucimy do worka pt "intelektualne i emocjonalne ameby" i będziemy was traktować, jak jajko, bo nie daj Boże któryś z was wrażliwców usłyszy (zapewne bez powodu) spier#alaj i odejdzie w siną dal nieświadomy tego co i dlaczego się tak, bo jak się słyszy spier... i to właśnie robi to jest się amebą intelektualną, normalnie Nobel z logiki. Aha czyli męskie jest wyczekiwanie miesiącami pod oknem wybranki, bo może z tym spier..to tylko taki primoaprilisowy żarcik. Dorośli ludzie jeśli kończą związek to są gotowi na to, że druga osoba potraktuje ich decyzję jako świadomą i odpwoiedzialną, ale do tego trzeba dorosnąć. 11 Odpowiedź przez 2017-05-29 20:19:38 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jacenty89 napisał/a:No tak, bo jak się słyszy spier... i to właśnie robi to jest się amebą intelektualną, normalnie Nobel z logiki. Aha czyli męskie jest wyczekiwanie miesiącami pod oknem wybranki, bo może z tym spier..to tylko taki primoaprilisowy żarcik. Dorośli ludzie jeśli kończą związek to są gotowi na to, że druga osoba potraktuje ich decyzję jako świadomą i odpwoiedzialną, ale do tego trzeba jesteś przedstawicielem tych wrażliwych miśków, co usłyszą spier#dalaj i już cieszą się na myśl o drodze, którą mają do pokonania? To może jak dorosły człowiek wytłumacz mi, dlaczego słyszycie ostateczne spierd... a poprzedzającego np. "nie bij, nie wyzywaj, nie szarp" nie bierzecie sobie tak do serca? Jakiś limit w zakresie słów przyswajanych??Tak się składa, że ja akurat tego nie rozumiem. Chyba rzeczywiście dorosła nie jestem, skoro mam świadomość, że gdybym obraziła kogoś, a nie daj Boże uderzyła, to nawet po usłyszanym "spierd..." poszłabym przeprosić tą osobę. W twoim rozumieniu dorosły człowiek po takim wyskoku zostawia osobę, którą tak poniżył i idzie szukać drugiej tylko dlatego, że usłyszał spier... Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 12 Odpowiedź przez Jacenty89 2017-05-29 20:27:11 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:Jacenty89 napisał/a:No tak, bo jak się słyszy spier... i to właśnie robi to jest się amebą intelektualną, normalnie Nobel z logiki. Aha czyli męskie jest wyczekiwanie miesiącami pod oknem wybranki, bo może z tym spier..to tylko taki primoaprilisowy żarcik. Dorośli ludzie jeśli kończą związek to są gotowi na to, że druga osoba potraktuje ich decyzję jako świadomą i odpwoiedzialną, ale do tego trzeba jesteś przedstawicielem tych wrażliwych miśków, co usłyszą spier#dalaj i już cieszą się na myśl o drodze, którą mają do pokonania? To może jak dorosły człowiek wytłumacz mi, dlaczego słyszycie ostateczne spierd... a poprzedzającego np. "nie bij, nie wyzywaj, nie szarp" nie bierzecie sobie tak do serca? Jakiś limit w zakresie słów przyswajanych??Tak się składa, że ja akurat tego nie rozumiem. Chyba rzeczywiście dorosła nie jestem, skoro mam świadomość, że gdybym obraziła kogoś, a nie daj Boże uderzyła, to nawet po usłyszanym "spierd..." poszłabym przeprosić tą osobę. W twoim rozumieniu dorosły człowiek po takim wyskoku zostawia osobę, którą tak poniżył i idzie szukać drugiej tylko dlatego, że usłyszał spier...Drugi dorosły człowiek jeśli jest bity, wyzywany i szarpany to z radością przyjmuje że tamten bijący słysząc spier..podkulił ogon i uciekł, a nie został i wyżywał się dalej. Nigdy nie słyszałem i mam nadzieję nie usłyszę Nie bij, nie wyzywaj i nie szarp, więc to pytanie nie jest do mnie. W moim rozumieniu dorosły człowiek nie robi takich rzeczy. 13 Odpowiedź przez 2017-05-29 20:42:54 Ostatnio edytowany przez (2017-05-29 20:43:44) Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jacenty89 napisał/a:Nigdy nie słyszałem i mam nadzieję nie usłyszę Nie bij, nie wyzywaj i nie szarp, więc to pytanie nie jest do mnie. W moim rozumieniu dorosły człowiek nie robi takich ja jednak należę do tych naiwnych kobiet, które myślały kiedykolwiek, że ich miłość do toksycznego faceta pomoże go zmienić. Przecież nie był taki kiedyś, na początku był miśkiem czułym, troskliwym i kochającym. Sam widzisz uwierzyłam w złudzenia, zapłaciłam za to wysoką cenę a myślałam, że dorosły człowiek wspiera partnera, więc zamiast po pierwszej tego typu akcji zaproponowałam mu udział w terapii i moje wsparcie. Oj głupia ja. Nauczkę mam na że ex toksyk dobrze się teraz bawi to też muszę napisać, bo ja ryczałam w poduszkę kilka miesięcy a ten już po trzech tygodniach obracał nową niunię. Nie rozumiem takiego zachowania facetów, co od razu lecą do nowej laski, tak jakby ich rozstanie nic nie bolało. Jestem też wściekła na siebie (chyba najbardziej na siebie), że dałam się wciągnąć w takie bagno. Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 14 Odpowiedź przez josz 2017-05-30 16:40:45 Ostatnio edytowany przez josz (2017-05-30 16:41:06) josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jolaaaaa napisał/a:Dwa miesiące temu rozstałam się z narzeczonym (ponad 1rok zaręczeni). Niby to ja odeszłam, ale on zrobił się dziwnie stanowczy. Kiedy emocje przeszły, chciałam porozmawiać, żebyśmy do siebie wrócili. Nie chciał mnie widzieć."Niby odeszłaś"? Nie, Ty z nim zerwałaś i odeszłaś. Dlaczego on miałby potraktować Twoje zachowanie na niby?Za chwilę Ci przeszło, a jemu najwidoczniej, sądząc, że go tylko nastraszysz, a on padnie przed Tobą na kolana, zacznie się kajać i błagać o przebaczenie i... przeliczyłaś osoba nie zachowuje się w taki sposób, to manipulacja. Powiedziałaś "A", a on powiedział "B". Musisz się z tym pogodzićJolaaaaa napisał/a:Ostatnio napisałam mu że go kocham i zależy mi dalej na nim. Że popełniliśmy błędy. Niestety nic nie mu spokój i nie kompromituj się już więcej, dobijając się do niego. Jesli chciałaś naprawić Wasz związek, to od tego trzeba było zacząć, od va banque i przegrałaś. Być może jego związek z nową dziewczyną jest tylko na pokaz, a może nie? Może on też miał już dość Ciebie i Waszych kłótni? 15 Odpowiedź przez feniks35 2017-05-30 16:56:27 feniks35 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-06 Posty: 4,145 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Tu sie w pelni zgodze z Jacentym. Tez uwazam ze jak sie mowi "spierd...j" to powinno sie to mowic swiadomie a nie na zasadzie straszaka ktorym chce sie zaszantazowac partnera by sie zmienil. Jesli jest zle w zwiazku to mozna sie zdystansowac, ochlodzic relacje, tlumaczyc do bolu i dyskutowac ale pokazanie drzwi nie jest zadna metoda rozwiazania problemu. Albo inaczej jest ..jesli jedynym rozwiazaniem jest faktycznie rozstanie sie. 16 Odpowiedź przez Nana666 2017-05-30 18:42:12 Nana666 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-07-08 Posty: 736 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Chyba też jestem emocjonalną amebą i prawdopodobnie powinnam sprawdzić, czy mi jądra nie rosną, bo również dla mnie przekaz zerwania jest prosty - koniec to koniec, spadaj to spadaj. Nie rozumiem i raczej nie zrozumiem takich rzeczy jak "przerwy w związku" albo "koniec, ale to tak na otrzeźwienie, już mi przeszło, wracaj". I tak, jak najbardziej można znaleźć sobie kogoś na poważnie krótko po rozstaniu - zwłaszcza jak już w związku uczucia przestygły i zamiast zostać od nowa wzniecone, to dostały w łeb młotem z napisem "zerwanie". I am Jack's complete lack of surprise. 17 Odpowiedź przez Lillka-15 2017-05-30 19:54:28 Ostatnio edytowany przez Lillka-15 (2017-05-30 19:54:55) Lillka-15 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-10 Posty: 483 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jolaaaaa napisał/a:Dwa miesiące temu rozstałam się z narzeczonym (ponad 1rok zaręczeni). Niby to ja odeszłam, ale on zrobił się dziwnie stanowczy. Kiedy emocje przeszły, chciałam porozmawiać, żebyśmy do siebie wrócili. Nie chciał mnie widzieć. Mój narzeczony nigdy nie był super cudowny, ma bardzo ciężki charakter przez który potrafi człowieka doprowadzić do szewskiej pasji. Ja jestem osobą cierpliwą, która długo może nic nie mówić, po czym jak wiadomo też potrafię wybuchnąć. (mieliśmy wspaniałe chwile, były też kłótnie które zawsze wychodziły od niego, jest bardzo czepialską osobą).Ostatnio napisałam mu że go kocham i zależy mi dalej na nim. Że popełniliśmy błędy. Niestety nic nie odpisał. Kilka dni temu dowiedziałam się, że już kogoś ma innego. Strasznie mnie to boli, bo jednak chciałam ratować związek. Myślicie, że może kogoś mieć po takim szybkim czasie już na poważnie? Wśród znajomych udaje twardziela, któremu wisi to że nasz związek się rozpadł. Niby jest szczęśliwy i wcale nie tęskni. Czy tak może być?Jolaaaaa - daj mu zatęsknić. Czasami trzeba się rozstać na dłużej, aby przekonać się, że tylko z tą jedną osobą chce się iść przez bardzo często udają twardzieli, wchodzą na szybko w kolejny związek, reperując tym swoje ego, czasami na siłę nawet się "zakochują" i to trwa i trwa, a potem się sypie, albo za późno już odkręcać.... Ech... Jeśli prawdziwie Cię kochał i Ty jego, to nigdy o sobie nie zapomnicie. 18 Odpowiedź przez ósemka 2017-05-30 19:57:06 ósemka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-05 Posty: 2,359 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Nie ma znaczenia - czy ta nowa kobieta jest na poważnie, czy też nie - Ciebie nie razem zastanowisz się dwa razy, zanim zerwiesz. 19 Odpowiedź przez nietakazłakobieta 2017-05-30 20:02:36 nietakazłakobieta Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-30 Posty: 12 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Mam podobny przypadek, gdzie facetowi ewidentnie przestało zależeć i też zmarnował przeszło pół roku życia. U Ciebie jest podobnie. Pewnie mówił Tobie, że Cię kocha i okazywał to raz po raz. Faceci są łowcami i widocznie znudziłaś się jemu, a pierścionek to nic takiego dla niego, tylko kawałek złota i diamentu. Nie traktował tych oświadczyn jako poważnego znaku do rozpoczęcia nowego rozdziału w waszym życiu. Może czuł nacisk swoich bliskich i zrobił to tak "żeby dupy nie truli " 20 Odpowiedź przez 2017-05-30 22:12:30 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? A spotkaliście/ spotkałyście się kiedykolwiek z sytuacją, kiedy facet po rozstaniu szybko wskoczył w nowy związek a nie wyleczył się z byłej? Jest to możliwe?Jeśli tak, to czy długo trwają takie związki? Można jakoś poznać, że on myśli jeszcze o swojej ex? Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 21 Odpowiedź przez Lillka-15 2017-05-30 22:25:23 Lillka-15 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-10 Posty: 483 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:A spotkaliście/ spotkałyście się kiedykolwiek z sytuacją, kiedy facet po rozstaniu szybko wskoczył w nowy związek a nie wyleczył się z byłej? Jest to możliwe?Jeśli tak, to czy długo trwają takie związki? Można jakoś poznać, że on myśli jeszcze o swojej ex?Trudno oszacować, ale od kilku miesięcy do kilku lat .Objawy zawsze te same: cuuuuudowny i intensywny okres miodowy, noooo nieba by przychylił, miłośc wyznaje, a potem stopniowe i coraz częstsze wahnięcia nastojów, oddalanie się, dziwne zachowania, ucieczki, uniki... . 22 Odpowiedź przez 2017-05-30 22:39:22 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Lillka-15 napisał/a: napisał/a:A spotkaliście/ spotkałyście się kiedykolwiek z sytuacją, kiedy facet po rozstaniu szybko wskoczył w nowy związek a nie wyleczył się z byłej? Jest to możliwe?Jeśli tak, to czy długo trwają takie związki? Można jakoś poznać, że on myśli jeszcze o swojej ex?Trudno oszacować, ale od kilku miesięcy do kilku lat .Objawy zawsze te same: cuuuuudowny i intensywny okres miodowy, noooo nieba by przychylił, miłośc wyznaje, a potem stopniowe i coraz częstsze wahnięcia nastojów, oddalanie się, dziwne zachowania, ucieczki, uniki... .Jak to? Jest cudowny dla nowej a myśli o byłej? Nie ogarniam...Zdarzyło się komuś, że toksyk po rozstaniu poszedł do innej i tym robił na złość swojej byłej? Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 23 Odpowiedź przez agatek2501 2017-05-30 23:34:28 Ostatnio edytowany przez agatek2501 (2017-05-30 23:35:15) agatek2501 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-04-29 Posty: 100 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Jacenty89 napisał/a:No tak, bo jak się słyszy spier... i to właśnie robi to jest się amebą intelektualną, normalnie Nobel z logiki. Aha czyli męskie jest wyczekiwanie miesiącami pod oknem wybranki, bo może z tym spier..to tylko taki primoaprilisowy żarcik. Dorośli ludzie jeśli kończą związek to są gotowi na to, że druga osoba potraktuje ich decyzję jako świadomą i odpwoiedzialną, ale do tego trzeba moim związku to ja usłyszałam "spier..." co prawda nie dosłownie, ale tak to odebrałam, że mam spadać. On podkreślał wielokrotnie, że to to więc się usunęłam. Niestety mój ex chyba nie do końca przewidział wtedy konsekwencje swojej decyzji, bo nagle pojawiły się pretensje i żal, że ja mogłam zacząć się z kimś spotykać. 24 Odpowiedź przez Lillka-15 2017-05-31 09:28:50 Lillka-15 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-10 Posty: 483 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? agatek2501 napisał/a:Jacenty89 napisał/a:No tak, bo jak się słyszy spier... i to właśnie robi to jest się amebą intelektualną, normalnie Nobel z logiki. Aha czyli męskie jest wyczekiwanie miesiącami pod oknem wybranki, bo może z tym spier..to tylko taki primoaprilisowy żarcik. Dorośli ludzie jeśli kończą związek to są gotowi na to, że druga osoba potraktuje ich decyzję jako świadomą i odpwoiedzialną, ale do tego trzeba moim związku to ja usłyszałam "spier..." co prawda nie dosłownie, ale tak to odebrałam, że mam spadać. On podkreślał wielokrotnie, że to to więc się usunęłam. Niestety mój ex chyba nie do końca przewidział wtedy konsekwencje swojej decyzji, bo nagle pojawiły się pretensje i żal, że ja mogłam zacząć się z kimś jedno myślą, a drugie robią, albo myślą, że tak myślą/czują, a potem coś innego chcą .Wspaniale te zachowania wychodzą w badaniach konsumenckich: "czy chciałaby pani kupić ten telewizor, tak, oczywiście, po czym wychodzi z blenderem" .Najwidoczniej, na dany moment, tylko tak potrafił załatwić sprawę, nie byłaś mu obojętna, a Ty najwidoczniej już go nie chcesz, albo chcesz, ale już za późno . 25 Odpowiedź przez Neko713 2017-05-31 09:52:41 Neko713 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zawód: freelancer Zarejestrowany: 2016-08-24 Posty: 197 Wiek: 30 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Mam takiego znajomego, którego żona zostawiła dla młodszego kochanka. Dosyć szybko zmazał nową dziewczynę - niby na pocieszenie - ale tak się dobrali, że szybko postarali się o dzidziusia - ze względu na wiek był to ich ostatni moment. Teraz są szczęśliwymi rodzicami i fajnym małżeństwem. [tu był nieregulaminowy link] 26 Odpowiedź przez Lillka-15 2017-05-31 10:09:31 Lillka-15 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-10 Posty: 483 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Neko713 napisał/a:Mam takiego znajomego, którego żona zostawiła dla młodszego kochanka. Dosyć szybko zmazał nową dziewczynę - niby na pocieszenie - ale tak się dobrali, że szybko postarali się o dzidziusia - ze względu na wiek był to ich ostatni moment. Teraz są szczęśliwymi rodzicami i fajnym . 27 Odpowiedź przez syouth 2017-05-31 10:26:47 syouth Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-14 Posty: 41 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne?Gdy moja ex mnie zostawiła wszystko zaczęło się od poważnej rozmowy, miała się zastanowić, poszła do rodziców porozmawiać i wtedy po powrocie miała dać mi decyzję co robimy dalej, szkoda że zamiast do rodziców poszła do kolegi z pracy z którym się puściła . Po takim rozstaniu zanim jeszcze nawet odebrałem moje wszystkie rzeczy pojechałem z szybko poderwaną kobietą na wakacje do hiszpanii i to było najlepsze lekarstwo na złamane serce. Dlatego wszystko zależy od tego jak wyglądała sytuacja przed rozstaniem, jak wyglądało samo rozstanie, nie można generalizować. Z obecną kobietą przeżywamy trudniejszy okres, też były już mocne kryzysy, prawie że rozstania, ale tutaj ucieczka w ramiona innej nie wchodzi u mnie w grę, mimo, że potencjalnych partnerek na seks i nie tylko kręci się w około dużo. 28 Odpowiedź przez Secondo1 2017-05-31 10:33:01 Secondo1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-17 Posty: 1,895 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Hm, kłania się odpowiedzialność za swoje słowa .nie można mieć komuś za złe , ze potraktował nasze słowa na poważnie .Może chce się pocieszyć , może trafił na milosc od pierwszego wejrzenia , nie nie zdradzał Ciebie, to nie można mieć pretensji ze po paru tygodniach od decyzji o Waszym rozstaniu (Twojej) znalazł inna dziewczynę . Czy aby nie obudził się w Tobie syndrom psa ogrodnika ? 29 Odpowiedź przez Lillka-15 2017-05-31 10:38:21 Lillka-15 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-10 Posty: 483 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? syouth napisał/a:Gdy moja ex mnie zostawiła wszystko zaczęło się od poważnej rozmowy, miała się zastanowić, poszła do rodziców porozmawiać i wtedy po powrocie miała dać mi decyzję co robimy dalej, szkoda że zamiast do rodziców poszła do kolegi z pracy z którym się puściła . Po takim rozstaniu zanim jeszcze nawet odebrałem moje wszystkie rzeczy pojechałem z szybko poderwaną kobietą na wakacje do hiszpanii i to było najlepsze lekarstwo na złamane serce. Dlatego wszystko zależy od tego jak wyglądała sytuacja przed rozstaniem, jak wyglądało samo rozstanie, nie można generalizować. Z obecną kobietą przeżywamy trudniejszy okres, też były już mocne kryzysy, prawie że rozstania, ale tutaj ucieczka w ramiona innej nie wchodzi u mnie w grę, mimo, że potencjalnych partnerek na seks i nie tylko kręci się w około . Człowiek już ostrożniejszy, dwa razy pomyśli, zanim znowu na kogoś przeskoczy . 30 Odpowiedź przez 2017-05-31 11:05:08 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Secondo1 napisał/a:Czy aby nie obudził się w Tobie syndrom psa ogrodnika ?W moim przypadku to raczej żal i poczucie krzywdy. Potraktował mnie jak zwykłą szm@tę do bicia i poniżania. Zerwałam widząc w rozstaniu ratunek dla siebie. Ex poznał nową bardzo szybko i ona jest traktowana jak księżniczka. Boli że mnie nie docenił, przecież się starałam ratować ten związek wcześniej. Jego nowy związek odbieram jako osobistą porażkę. Dlaczego? Bo czuje się przez to bezwartosciowa. Moje starania nie były warte tego abym otrzymała od niego szacunek, nowa dziewczyna jak widzę jest warta wszystkiego co dobre. Moze i potraktowal moją decyzje poważnie- okej. Takie są konsekwencje. Kurczę ale strasznie mnie dotknęło że nawet nie usłyszałam przepraszam. Niesprawiedliwe to jest. W życiu widocznie można wyzywać szarpać i ponizac kobietę a następnie bez żalu posuwać nową Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 31 Odpowiedź przez gagatka0075 2017-05-31 13:02:37 gagatka0075 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-06 Posty: 856 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:Jacenty89 napisał/a:Nigdy nie słyszałem i mam nadzieję nie usłyszę Nie bij, nie wyzywaj i nie szarp, więc to pytanie nie jest do mnie. W moim rozumieniu dorosły człowiek nie robi takich ja jednak należę do tych naiwnych kobiet, które myślały kiedykolwiek, że ich miłość do toksycznego faceta pomoże go zmienić. Przecież nie był taki kiedyś, na początku był miśkiem czułym, troskliwym i kochającym. Sam widzisz uwierzyłam w złudzenia, zapłaciłam za to wysoką cenę a myślałam, że dorosły człowiek wspiera partnera, więc zamiast po pierwszej tego typu akcji zaproponowałam mu udział w terapii i moje wsparcie. Oj głupia ja. Nauczkę mam na że ex toksyk dobrze się teraz bawi to też muszę napisać, bo ja ryczałam w poduszkę kilka miesięcy a ten już po trzech tygodniach obracał nową niunię. Nie rozumiem takiego zachowania facetów, co od razu lecą do nowej laski, tak jakby ich rozstanie nic nie bolało. Jestem też wściekła na siebie (chyba najbardziej na siebie), że dałam się wciągnąć w takie ogarnij się Kobieto, bo żal Cię czytać. Za kim Ty tęsknisz? Tak Cię te razy i wyzwiska kręcily? Stosowanie przemocy to nie grypa, nie przechodzi ot tak. Jeśli do tego nigdy Cię za to nie przeprosił, to po prostu nie widzi w tym swojej winy i wątpliwe, że z byciem katem skończył. No chyba ze nowa laska madrzejsza i sobie na to nie pozwoli. A on, póki mu zależy, się powstrzyma. Ale w Waszej relacji, mimo że początki, jak i w tej jego obecnej świetne, ani hamulcow, ani takiej dbałości już nie czuł, więc na plaster Ci taki ##uj? Ciesz się, że masz go z głowy, wylecz się z tej mega chorej i niezrozumialej miłości i ruszaj dalej. Tylko uważaj. Stopke masz świetną i najwyższy czas wdrożyć ją w życie. Takim facetom mów stanowcze NIE. "Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."Lew Tołstoj 32 Odpowiedź przez EeeTam 2017-05-31 16:32:30 EeeTam Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-07 Posty: 1,766 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:Tak, tak, facet jak usłyszy spierda#aj to traktuje to jako bilet na szalone imprezy, podryw mega dup i wieczne szczęście bez "tej złej i niedobrej byłej"No masz, myślałaś, że będzie smutne wiersze pisał i serenady na gitarze wygrywał pod Twoim balkonem. A tu surprise... Kurcze, taka fajna manipulacyjka i nie wypaliła 33 Odpowiedź przez 2017-05-31 17:14:05 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? EeeTam napisał/a: napisał/a:Tak, tak, facet jak usłyszy spierda#aj to traktuje to jako bilet na szalone imprezy, podryw mega dup i wieczne szczęście bez "tej złej i niedobrej byłej"No masz, myślałaś, że będzie smutne wiersze pisał i serenady na gitarze wygrywał pod Twoim balkonem. A tu surprise... Kurcze, taka fajna manipulacyjka i nie wypaliła No masz manipulacyjka nie wypaliła. Tak samo jak wcześniejsze rozmowy i prośby aby nie poniżał, nie ubliżał, nie groził pobiciem ani nie bił. Widzisz taka " manipulacyjka " to wówczas była dla mnie jedyna droga ratunku. A że miałam nadzieję że wówczas przemysli swoje zachowanie- och głupia ja. Nie można nic oczekiwać od faceta - Tak?Odnosząc się do twojej wypowiedzi i zawartego w niej sarkazmu: serio myślałam że mój ex jest w stanie zrozumieć że stracił kogoś bliskiego. Nie jestem typem który mówi "daj mi kwiatka bo jak nie to koniec" - to jest szantaz emocjonalny. Oczekiwalam szacunku zrozumienia i wsparcia i czuje się poniżona jego zachowaniem bo nigdy nie usłyszałam od niego "przepraszam". Niecały miesiąc później była już nowa przez co pokazał jakim zerem byłam dla niego ja. Życie... Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. 34 Odpowiedź przez EeeTam 2017-05-31 17:29:08 EeeTam Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-07 Posty: 1,766 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:No masz manipulacyjka nie wypaliła. Tak samo jak wcześniejsze rozmowy i prośby aby nie poniżał, nie ubliżał, nie groził pobiciem ani nie bił. Widzisz taka " manipulacyjka " to wówczas była dla mnie jedyna droga ratunku. A że miałam nadzieję że wówczas przemysli swoje zachowanie- och głupia ja. Nie można nic oczekiwać od faceta - Tak?Nie, nie. Każdy bierze odpowiedzialność za własne czyny. On jest przemocowcem, a Ty manipulantką. 35 Odpowiedź przez _v_ 2017-05-31 18:11:00 _v_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-05 Posty: 6,036 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:EeeTam napisał/a: napisał/a:Tak, tak, facet jak usłyszy spierda#aj to traktuje to jako bilet na szalone imprezy, podryw mega dup i wieczne szczęście bez "tej złej i niedobrej byłej"No masz, myślałaś, że będzie smutne wiersze pisał i serenady na gitarze wygrywał pod Twoim balkonem. A tu surprise... Kurcze, taka fajna manipulacyjka i nie wypaliła No masz manipulacyjka nie wypaliła. Tak samo jak wcześniejsze rozmowy i prośby aby nie poniżał, nie ubliżał, nie groził pobiciem ani nie bił. Widzisz taka " manipulacyjka " to wówczas była dla mnie jedyna droga ratunku. A że miałam nadzieję że wówczas przemysli swoje zachowanie- och głupia ja. Nie można nic oczekiwać od faceta - Tak?Odnosząc się do twojej wypowiedzi i zawartego w niej sarkazmu: serio myślałam że mój ex jest w stanie zrozumieć że stracił kogoś bliskiego. Nie jestem typem który mówi "daj mi kwiatka bo jak nie to koniec" - to jest szantaz emocjonalny. Oczekiwalam szacunku zrozumienia i wsparcia i czuje się poniżona jego zachowaniem bo nigdy nie usłyszałam od niego "przepraszam". Niecały miesiąc później była już nowa przez co pokazał jakim zerem byłam dla niego ja. Życie...hahahaa,ale sie usmialam oj, dziewczyno przejelas same "najlepsze" cechy swojego faceta 36 Odpowiedź przez Kareena 2017-05-31 18:21:55 Kareena Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: redaktor Zarejestrowany: 2013-11-12 Posty: 523 Wiek: 29 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? napisał/a:Odnosząc się do twojej wypowiedzi i zawartego w niej sarkazmu: serio myślałam że mój ex jest w stanie zrozumieć że stracił kogoś bliskiego. Nie jestem typem który mówi "daj mi kwiatka bo jak nie to koniec" - to jest szantaz emocjonalny. Oczekiwalam szacunku zrozumienia i wsparcia i czuje się poniżona jego zachowaniem bo nigdy nie usłyszałam od niego "przepraszam". Niecały miesiąc później była już nowa przez co pokazał jakim zerem byłam dla niego ja. Życie...Karina, z Twoich wypowiedzi bardzo wyraźnie widać, że nie przepracowałaś problemu. A mnie niepokoją Twoje wypowiedzi. Piszesz : Nie mogę zrozumieć, że bił i poniżał, a potem bez żalu posuwał nową". A powinno się skończyć na bił i poniżał. Kropka. Co on Cię teraz obchodzi? "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".Albert Einstein 37 Odpowiedź przez 2017-05-31 19:27:46 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-08 Posty: 444 Odp: On po rozstaniu pociesza się czy to może być poważne? Kareena napisał/a:Karina, z Twoich wypowiedzi bardzo wyraźnie widać, że nie przepracowałaś problemu. A mnie niepokoją Twoje wypowiedzi. Piszesz : Nie mogę zrozumieć, że bił i poniżał, a potem bez żalu posuwał nową". A powinno się skończyć na bił i poniżał. Kropka. Co on Cię teraz obchodzi?Pewnie masz rację, nie przepracowałam problemu. I nie bardzo wiem, jak mogę to przepracować. Niby już wszystko było dobrze, mało mnie obchodził jego świat. A wystarczy jedno przypadkowe spotkanie na ulicy i emocje wracają. Emocje, tzn. to cholerne poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Nie umiem mu wybaczyć, czuję się oszukana, bezsilna. Wiem, że winą mogę obarczyć siebie, bo przecież mogłam zauważyć, że on może być przemocowcem, tak jak wskazuje to w swojej wypowiedzi @EeeTam. Ja go oceniałam przez pryzmat zachowania z początku naszej znajomości. A na początku właśnie myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi. Tego też nie rozumiem. Dlaczego po czasie jego zachowanie uległo zmianie o 180 stopni?Zabolało mnie określenie mianem "manipulantki". Rozmawiałam z nim wcześniej o jego zachowaniu, ale po kilku dniach spokoju wracał do schematu. Podejmując decyzje o rozstaniu wiedziałam, że nie wytrzymam już dłużej takiego traktowania. Nie powiedziałam "koniec", aby wymusić na nim coś. Kurcze, ale w głowie mi się nie mieści, jak można kogoś tak poniżyć i nawet nie powiedzieć "przepraszam". Mieć nową relację i nie przejmować się krzywdą, jaką komuś się wyrządziło. @_v_: które cechy przejęłam po moim ex? Co konkretnie masz na myśli? Ja nigdy na nikogo ręki nie podniosłam, nie poniżam człowieka tylko dlatego, że ma odmienne zdanie. Od siedmiu miesięcy z nikim się nawet nie umówiłam, aby nie zranić partnera, bo nie jestem w stanie zaangażować się w związek. Sama nie widzę podobieństwa między mną a ex - moje zdanie jednak nie jest się podnieść z tego stanu? Pilnuj się, aby nikt cię nie lekceważył, nie zbywał ani po tobie nie deptał. Powiedz po prostu: Chwileczkę. Jestem warta wszystkiego, kochanie. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź